Najnowsze wpisy

SEMPER PARATUS LEGAL HOUSE LLP
email: [email protected] 
mobile: +48 530 585 555 & landline: +44 20 3514 5772

 
Rejestracja spółek LTD - Twoja Firma w Anglii > firma  > Ulga na start ZUS – pomoc czy pułapka ?

Ulga na start ZUS – pomoc czy pułapka ?

ulga na start zus

Młody przedsiębiorca dzisiaj nie ma łatwo, konkurencja na rynku jest duża a opłaty już na samym starcie wysokie, na ratunek przybywa „plan Morawieckiego” a dokładnie jeden z jego elementów. Ministerstwo Rozwoju i Finansów przedstawiło projekt tak zwanej „ulgi na start” – czyli zwolnienia z opłacania składek ZUS przez pierwsze sześć miesięcy działalności gospodarczej. Brzmi dość rozsądnie, przez pól roku możemy nabrać rozpędu i zacząć zarabiać tyle by samemu opłacać składki – pewnie już się domyślacie że musi być jakieś drugie dno. Niestety kilka dni po ogłoszeniu planu zaczęto analizować ustawę i to co znaleziono wywraca sytuację od góry nogami.

Zacznijmy od początku.

„Ulga na start” została zaproponowana w ramach ustawy Prawo przedsiębiorców której to artykuł 21 ust. 1 zawiera zapis:

„Przedsiębiorca będący osobą fizyczną, który podejmuje działalność gospodarczą po raz pierwszy albo podejmuje ją ponownie po upływie co najmniej 60 miesięcy i nie wykonuje jej dla pracodawcy, na rzecz którego przed dniem rozpoczęcia działalności gospodarczej, w bieżącym lub w poprzednim roku kalendarzowym wykonywał w ramach stosunku pracy lub spółdzielczego stosunku pracy czynności wchodzące w zakres wykonywanej działalności gospodarczej, przez okres 6 miesięcy nie podlega obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym”.

Innymi słowy okres ulgi zaczyna się w momencie faktycznego rozpoczęcia wykonywania tej działalności, rozumianego jako pierwsza czynność w obrocie gospodarczym bezpośrednio związana z przedmiotem zadeklarowanej działalności gospodarczej. Warunki do spełnienia nie są wygórowane wystarczy by była to pierwsza działalność lub minął okres pięciu lat od zakończenia poprzedniej oraz nie można prowadzić tej działalności na rzecz poprzedniego pracodawcy. To gdzie tu haczyk zapytacie; cytując dalej artykuł 21:

„Przedsiębiorca może zrezygnować z uprawnienia, o którym mowa w ust. 1, przez dokonanie zgłoszenia do ubezpieczeń społecznych”

Brzmi niewinnie w końcu mamy wybór nie musimy korzystać z „ulgi na start” jeśli nie chcemy, rzadko mamy taką dowolność w podejmowaniu decyzji, więc gdzie tu problem. Ustawodawca dobrze wiedział co robi umieszczając powyższy zapis, ze skorzystaniem z ulgi wiążą się konkretne kłopoty. Sama ulga nie jest tylko zwolnieniem z opłacania składek ale jak jasno napisano przedsiębiorca w ogóle „nie podlega ubezpieczeniu społecznemu” czyli oznacza to że dobrowolnie rezygnuje ze świadczeń zdrowotnych (emerytalnego, rentowego,chorobowego i wypadkowego), oczywiście możemy opłacić te ubezpieczania we własnym zakresie albo najlepiej przez pół roku nie chorować – czego wszystkim startującym przedsiębiorcom życzymy.

Jednak to nie koniec kłopotów związanych z ulgą.

Stowarzyszenie Współpracujących Biur Rachunkowych zwróciło uwagę na dość dziwną sytuację mianowicie odział ZUS w Gdańsku w dniu 24 lipca 2018 r. wydał decyzję nr 285 (DI/100000/43/822/2018) odnosiła się do zapytania przedsiębiorcy, który chciał skorzystać z usług kontrahentów, pobierających m.in. ulgę na start. Przedsiębiorca ten chciał się upewnić, że może im wypłacać należności bez obowiązku odprowadzania składek ZUS. Wydaje się to logiczne że obowiązek płacenia składek nie powinien spoczywać na kontrahencie skoro korzysta z „Ulgi na start”. Odpowiedź ZUSu była dość zaskakująca, mimo iż korzystający z ulgi są pełnoprawnymi przedsiębiorcami, widnnieją w CEIDG, mają nadany NIP i REGON… nie są przedsiębiorcami. Wynika tak z zapisu artykułu 8 ust. 6a Ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych.

„Za osobę prowadzącą pozarolniczą działalność nie uważa się w rozumieniu niniejszej ustawy osoby fizycznej, o której mowa w art. 18 ust. 1 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców.”

Co ciekawe artykuł 18 powstał w tym samym czasie co przepis dotyczący ulgi. Więc ustawodawca w swej wielkiej mądrości utworzył przepis dla przedsiębiorcy który korzystając z niego w świetle przepisów o ubezpieczeniach społecznych przestaje być przedsiębiorcą – logiczne prawda ?

Fakt, że osoba korzystająca z ulgi na start nie jest dla ZUS przedsiębiorcą oznacza, że podejmując współpracę z taką osobą należy odprowadzić składki społeczne od wypłaconego jej wynagrodzenia, wypłaconego na podstawie faktury wystawionej przez tę osobę.

Skutkuje to tym że teraz spoczywa na nas obowiązek sprawdzania czy kontrahent przypadkiem nie korzysta z „ulgi na start”, będzie to znaczne utrudnienie w relacjach biznesowych bo nagle może się okazać że spadnie na nas obowiązek zapłacenia cudzych składek. Z perspektywy osoby korzystającej z ulgi będzie to bardzo obniżało jej konkurencyjność na rynku – nikt nie będzie chciał współpracować z przedsiębiorcą na tak dziwnych warunkach.

Jak czytamy w stanowisku Stowarzyszenia Współpracujących Biur Rachunkowych:

„Oczywiście z jednej strony podnosi to koszty współpracy, ale równocześnie nieprawdopodobnie ją komplikuje. Obecnie zlecając komuś wykonanie jakiejś pracy, pomimo tego, że osoba ta jest przedsiębiorcą, powinniśmy się zainteresować tym jak długo osoba ta prowadzi działalność gospodarczą i czy przypadkiem nie korzysta z „ulgi na start”. Co ważne, informacja taka nie jest powszechnie dostępna i w praktyce możemy opierać się tylko na oświadczeniu naszego kontrahenta. Wydaje się dużo prostsze po prostu zrezygnowanie, dla bezpieczeństwa i ułatwienia sobie życia, ze współpracy z kimś, kto prowadzi działalność gospodarczą mniej niż 6 miesięcy. Na koniec warto zauważyć, że w świetle dopisanego art. 8 ust. 6a „ulga na start” nie jest tak naprawdę żadną nowością. Po prostu obowiązek zapłaty składek społecznych za takiego przedsiębiorcę został zdjęty z przedsiębiorcy i przerzucony na jego kontrahentów”

Więc co jest grane?

O dziwo po ukazaniu się artykułów na ten temat w internecie ZUS wystosował odpowiedź:

„Szanowni Państwo, W związku z pojawiającymi się w mediach informacjami dotyczącymi zawierania umów z przedsiębiorcami korzystającymi z tzw. ulgi na start, Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii, Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej oraz Zakład Ubezpieczeń Społecznych, wyjaśniają, że zleceniodawcy nie mają obowiązku odprowadzania składek na ubezpieczenia społeczne za kontrahentów, którzy korzystają z ulgi na start. Zgodnie z Prawem przedsiębiorców, w okresie korzystania z ulgi na start przedsiębiorcy nie podlegają obowiązkowym ubezpieczeniom społecznym w ramach prowadzonej działalności gospodarczej. Dotyczy to świadczenia usług i realizowania zleceń w ramach tej działalności. W czasie korzystania z ulgi na start zgłoszenie do ubezpieczeń społecznych z tytułu prowadzonej działalności ma charakter dobrowolny i następuje na wniosek przedsiębiorcy. Szczegółowe informacje na temat zasad podlegania ubezpieczeniom społecznym są dostępne na stronie internetowej ZUS.”

Odpowiedź wydaje się konkretna i w miarę uspakajająca ale czy to rozwiązuje problem?

Nie i najlepsze jest to że sam ZUS podając by szukać odpowiedzi na ich stronie podważa własne słowa. Cytując ta wspaniałą instytucję:

„Zakład Ubezpieczeń Społecznych wyjaśnia, że umowa agencyjna, umowa zlecenia albo umowa o świadczenie usług, do której zgodnie z Kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia, może być uznana co do zasady jako wykonywana w ramach prowadzonej działalności gospodarczej, pod warunkiem że: jej przedmiot jest taki sam jak przedmiot prowadzonej działalności, osiągane przychody są opodatkowane jako przychód z działalności gospodarczej. W takim przypadku umowy cywilnoprawne zawarte w ramach prowadzonej działalności gospodarczej nie stanowią odrębnego tytułu do ubezpieczeń społecznych. Zleceniodawcy nie mają obowiązku odprowadzania składek na ubezpieczenia społeczne za kontrahentów, którzy korzystają z ulgi na start, o ile spełnione są ww. warunki.”

Podsumowując:

  • ZUS przeczy sam sobie a kontrahent nigdy nie będzie wiedział czy przyjdzie mu płacić cudze składki.
  • Korzystający z „Ulgi na start” musi dbać o zdrowie oraz być ostrożnym by nie ulec wypadkowi (na szczęście tylko przez sześć miesięcy).
  • Ulgowicz stanie się mieszkańcem piątego wymiaru gdyż w tym samym czasie w świetle prawa będzie przedsiębiorcą i nie będzie.

 

Już od kilku lat jesteśmy świadkami takich bubli prawnych, z jednej strony mamy „dobre” chęci rządu które jakimś cudem działają kompletnie odwrotnie od założenia. Przypadek tego przepisu jawnie pokazuję patologię, coś co miało pomóc może bardzo zaszkodzić. Na szczęście są inne drogi osiągnięcia sukcesu w biznesie bez składnia swoich marzeń w ręce nieodpowiedzialnego apartu rządowego – w tym konkretnym przypadku proponuję zapoznać się z instytucją spółek LTD, można to zrobić na naszych stronach lub kierować pytania bezpośrednio do nas.

No Comments

Leave a Comment